W niedzielny poranek w Zamościu miało miejsce niebezpieczne zdarzenie związane z nietrzeźwym kierowcą, który zignorował polecenia policji do zatrzymania się. Podczas panicznej ucieczki uszkodził ogrodzenie posesji oraz radiowóz, a następnie porzucił swój pojazd w lesie. Mężczyzna, którego udało się szybko zidentyfikować, był pod wpływem alkoholu, co skutkuje poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Wszystko rozpoczęło się, gdy policjanci z Komisariatu Policji w Józefowie zauważyli kierowcę Audi poruszającego się bez włączonych świateł mijania. Na polecenie zatrzymania pojazdu, mężczyzna nie zareagował, co skłoniło funkcjonariuszy do podjęcia pościgu. Uciekając, 60-latek stracił kontrolę nad samochodem w miejscowości Tereszpol Kukiełki, gdzie uszkodził ogrodzenie oraz policyjny radiowóz, jednak nie zamierzał się zatrzymać.
Po chwili intensywnego pościgu, mężczyzna opuścił pojazd i ukrył się w lesie. Jego Audi zostało ostatecznie znalezione dzięki pomocy psa służbowego. Po zatrzymaniu mężczyzna, jak ustalili policjanci, miał ponad pół promila alkoholu w organizmie. Teraz odpowie za swoje czyny przed sądem, gdzie może mu grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności, a także grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów w przyszłości. Policja apeluje o rozwagę oraz przestrzeganie przepisów ruchu drogowego, podkreślając, że zajęcie się jazdą pod wpływem alkoholu jest poważnym zagrożeniem dla wszystkich uczestników ruchu.
Źródło: Policja Lublin
Oceń: Pogoń za nietrzeźwym kierowcą w Zamościu
Zobacz Także



